W piękne , słoneczne poniedziałek popołudnie gościliśmy w ramach rozgrywek oświęcimskiej Ligi Młodzików drużynę Pogórze Gierałtowice .  Mecz od początku układał się po naszej myśli i już w 4 min wynik spotkania otworzył wracający po chorobie Karol Pełka . Ten sam zawodnik podwyższył wynik w 11 min  ,  a gdy 2 minuty później trafił Jeremiasz Jurek chłopaki mogli grać na jeszcze  większym luzie .
I tak się stało  –  akcje młodzików LKS Przecieszyn rozgrywane były  spokojnie , dużo było kombinacyjnej gry piłką i mimo ,że długo nie chciała wpaść kolejna bramka,  miło było patrzeć jak piłka jest ze spokojem rozgrywana.
Co się odwlecze to …. wpadło w końcu . W 50 min po pięknym podaniu Bartosza Barana precyzyjnie przymierzył Szymon Kubiczek  a jak się później okazało ostatnią bramkę w 53 min zdobył wcześniej asystujący Bartosz.

Gratulacje dla chłopaków i trenera za dobry mecz . Oby w następnych spotkaniach szczęście dopisywało .

DRUŻYNY MECZE PUNKTY WYGRANE REMIS PORAŻKA BRAMKI

Rzec można, do trzech razy sztuka. Z drużyną Soły w tym sezonie spotykamy się już po raz trzeci. Pierwszy sparing nie należał do udanych. W Pucharze Wiosny zaliczyliśmy remis, tak więc do pełni szczęścia brakowało nam tylko wygranej.
Pierwsze piętnaście minut spotkania na stadionie LKS Przecieszyn, na który przybyło wielu kibiców zarówno z Brzeszcz jak i Oświęcimia stało na bardzo wysokim poziomie. Drużyna Soły została zepchnięta do głębokiej defensywy i mecz graliśmy bardzo wysokim pressingiem w którym odcinaliśmy rywala od podań. Taki styl gry okazał się bardzo skuteczny. Fenomenalna wrzutka w pole karne którą adresował wracający do gry po prawie miesięcznej przerwie Karol Pełka, została wykorzystana przez Kacpra Maziarza. I tym pozytywnym akcentem można zakończyć relację pierwszej połowy. Kolejne minuty to więcej chaosu, niedokładnych podań i nieporozumień między piłkarzami jednej i drugiej drużyny. Po zmianie stron mieliśmy nadzieję na nieco więcej emocji.
Jednobramkowa przewaga to tak naprawdę żadna przewaga. Aby spokojnie myśleć o dopisaniu kolejnych punktów do ligowej tabeli trzeba strzelić co najmniej trzy bramki rywalowi. Ten przepis w drugiej połowie zaczął realizować Bartosz Baran, który wykorzystał świetne podanie Kacpra Maziarza i z nieco większym spokojem zaczęliśmy obserwować dalsze losy spotkania. Gra jednak nie była już tak płynna, a o grze na jeden kontakt mogliśmy sobie jedynie pomarzyć. Drużyna Soły grała bardzo agresywnie i nieczysto. To jednak nasi zawodnicy zarobili w tym spotkaniu dwie kary indywidualne. Co prawda pierwsza część drugiej połowy była dla nas bardzo szczęśliwa, bo kolejnego gola na 3:0 strzelił Bartosz Baran, ale nie trzeba daleko wybiegać w przeszłość, aby znaleźć przykład, że nawet taka różnica bramkowa nie daje pewności co do wygranej.
Mecz siadł. Nasi zawodnicy odczuwali trudy pierwszej połowy w której zostawili sporo sił na boisku. Do głosu zaczęli dochodzić goście i nieporozumienie między szykami obronnymi, a bramkarzem wykorzystał jeden z zawodników Soły.
Biegało się ciężko. Po jednym z przypadkowych starć kontuzję odniósł Kacper Maziarz, który trafił do szpitala. Brakowało go bardzo na boisku. Chłopcy już nie wyprzedzali swoich rywali, często zostawali z przodu i na powrót na swoje pole karne nie mieli już siły. Jeden ze stałych fragmentów gry znów pokazał niezdecydowanie obrońców, którzy dopuścili do strzału z dwóch metrów. Milik czasem i z dwóch metrów nie strzela gola, ale w tym meczu akurat go nie było. Był za to zawodnik Soły, który takiego prezentu nie zmarnował i zrobiło się 3:2.Bardzo nerwowo. Niektórzy kibice wstawali z miejsc.
Recepta na sukces była prosta. Spowalnialiśmy grę koncentrując się jedynie na silnych wrzutkach w pole karne rywala. Oświęcimianie z pełnym zaangażowaniem dążyli do wyrównania, ale zabrakło czasu. Wynik końcowy 3:2, Szczęśliwie dopisujemy trzy punkty i czekamy na kolejny mecz, który przed nami już w sobotę.
Brawo za to spotkanie, bo przeprawa przez Solę była bardzo ciężka..

Kibicom obu drużyn dziękujemy za doping i kulturalne zachowanie.

Zawodnikom oraz trenerowi gratulujemy  – po 5 spotkaniach LKS Przecieszyn jest v-ce liderem wadowickiej I Ligi Młodzików  mając zaledwie 1 pkt straty do drużyny Progress Andrychów .  Oby tak dalej …

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, drzewo, trawa, dziecko, niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 4 osoby, w tym Rafał Przemyk, ludzie uprawiający sporty, dziecko, drzewo, trawa i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 1 osoba, dziecko, trawa, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie uprawiający sporty i na zewnątrz

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie uprawiający sporty, trawa, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 3 osoby, trawa i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 3 osoby, ludzie stoją, trawa i na zewnątrz

Komentarz i zdjęcia  : Krzysztof Stokłosa

Dziękujemy 🙂

Aktualne wyniki i tabela na  :

https://www.laczynaspilka.pl/rozgrywki/nizsze-ligi-juniorzy,30148.html#

DRUŻYNY MECZE PUNKTY WYGRANE REMIS PORAŻKA BRAMKI

 

Gra lepsza niż wynik  –  tak w wielkim skrócie można by skomentować kolejny mecz w oświęcimskiej Lidze Młodzików. O ile w poprzednich spotkaniach brakowało może w końcówce wiary w możliwość odwrócenia losów meczu , to w spotkaniu w Zatorze z Zatorzanką , która jest liderem i nie straciła w tej rundzie punktu nasi zawodnicy rozpoczęli bardzo dobrze , aktywnie  i z wiarą we własne umiejętności. Dzięki temu do przerwy po bramkach : Kacpra Maziarza , Mateusza Pękały i Bartosza Barana  to my prowadziliśmy 3:2  na trudnym terenie w Zatorze.

Niestety zaraz po zmianie stron  w 31 , 33 i 35 minucie gospodarze szybko wyszli na prowadzenie  którego już nie oddali do końca spotkania . Z naszej strony jeszcze Kacper Maziarz zdobył w tym spotkaniu drugą bramkę , ale końcowy wynik to 7 : 4 dla Zatorzanki .

Pozostaje niedosyt , szczególnie po bardzo dobrej pierwszej połowie , ale traktujemy to cały czas głównie jako naukę i element rozwoju piłkarskiego rzemiosła .

Chłopakom i trenerowi gratulujemy dobrej postawy , jednocześnie życzymy radośniejszych zakończeń , co przy takiej grze powinno się szybko spełnić .

W kolejnym spotkaniu wadowickiej Ligi Młodzików dziś mieliśmy przyjemność zmierzenia się z drużyną z MKS Trzebinia. Nie ukrywajmy, jechaliśmy na to spotkanie w roli faworyta, bo drużyna przeciwna po trzech spotkaniach nie zdobyła punktu i zajmowała ostatnie miejsce.
Pierwsza akcja spotkania w której piłka jak po sznurku krążyła między naszymi zawodnikami w końcu wpadła pod nogę Jeremiasza Jurka, który otworzył wynik na 0:1. Od pierwszych minut narzuciliśmy swój styl gry, a przeciwnicy jedynie próbowali nam przeszkadzać w konstruowaniu akcji. Na kolejne bramki nie trzeba było długo czekać. Kacper Maziarz, Bartosz Baran to kolejni zawodnicy, którzy wpisali się do protokołu sędziowskiego i do przerwy prowadziliśmy różnicą trzech bramek.
Aura niestety nie oszczędzała zawodników jednego i drugiego zespołu. Młodzi piłkarze co rusz tracili równowagę, a ciężka i mokra piłka była czasami trudna do opanowania. Trudy tego meczu lepiej znosili zawodnicy LKS’u Przecieszyn , a kolejne bramki były kwestią czasu. Przeciwnicy w pierwszej połowie nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę strzeżoną dziś przez Szymona Stokłosę i Patryka Dętkosia. W drugiej odsłonie przydarzył się jeden moment zagapienia i gospodarzom udało się zdobyć gola. Radość była tym większa, że była to pierwsza strzelona bramka w tych rozgrywkach. Niestety dla drużyny z Trzebini w tym meczu, ostatnia.
Obraz gry w drugiej połowie nie zmienił się. Mimo zmiany pozycji niektórych zawodników dalej byliśmy drużyną przeważającą. Kolejne bramki wpadały niczym lecące z nieba krople deszczu. Na listę strzelców kolejno wpisywali się Bartosz Baran, Szymon Kubiczek, Jeremiasz Jurek i Radek Oczkowski. Po jednostronnym meczu schodziliśmy bogatsi o trzy punkty, a wynik końcowy to 1:9.
Gromkimi brawa licznie przybyła widownia (głównie z drużyny przyjezdnej) uhonorowała doskonałą grę naszych zawodników.
Na uwagę zasługuje bardzo dobra gra zespołowa. Świetnie wymienialiśmy podania na jeden kontakt, chłopcy sygnalizowali wyjścia na pozycje, dobrze się ze sobą komunikowali, to zaowocowało niemal bezbłędną grą.
Brawa również dla rodziców, którzy mimo niekorzystnych warunków atmosferycznych, zdecydowali się na to, by wesprzeć swoje pociechy.
LKS Przecieszyn zajmuje obecnie bardzo wysokie, drugie miejsce w tabeli! BRAWO!

Strzelcy bramek: Jeremiasz Jurek , Bartosz Baran , Radek Oczkowski , Kacper Maziarz , Szymon Kubiczek

Obraz może zawierać: 9 osób, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, trawa, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 1 osoba, uprawia sport, stadion i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, dziecko, trawa i na zewnątrz

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie uprawiający sporty, trawa, stadion, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: ludzie uprawiający sporty, trawa i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 5 osób, uśmiechnięci ludzie, ludzie siedzą

Obraz może zawierać: ludzie uprawiający sporty i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie uprawiający sporty, na zewnątrz i przyrodaObraz może zawierać: 2 osoby, ludzie uprawiający sporty, stadion i na zewnątrzObraz może zawierać: 1 osoba, na zewnątrzObraz może zawierać: 4 osoby, trawa i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 4 osoby, uśmiechnięci ludzie, trawa i na zewnątrzObraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, trawa, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 5 osób, w tym Rafał Przemyk, uśmiechnięci ludzie, ludzie uprawiający sporty i na zewnątrz

1 Wadowicka liga młodzików
W dniu dzisiejszym nasza drużyna młodzików rozegrała mecz z jednym faworytów do wygrania lig -zespołem Progress Andrychów. Mecz był wyrównany. Nasza ekipa była zmotywowana i dzielnie walczyła. Do przerwy  0: 1  , w drugiej połowie więcej sytuacji do zdobycia bramek miała nasza drużyna , ale to goście wyprowadzali „zabójcze” kontrataki i niestety mecz zakończył się naszą pierwszą porażka 0:3. Wynik za wysoki, nieodzwierciedlający przebieg meczu. Mieliśmy swoje sytuacje, ale niestety ich nie wykorzystaliśmy. Na tle tak silnego rywala, zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Warto grać  takie mecze. Dalej się uczymy i gramy dalej. Brawo drużyna! Warto odnotować że debiut w drużynie zaliczył Jan Sosniok. Życzymy powodzenia. Następny mecz w niedziele w Trzebinii.


Skład: Patryk Dętkoś, Maciej Hajnos- Maciej Pomietlarz, Konrad Pieczka, Jeremiasz Jurek, Mateusz Pękała, Radek Oczkowski, Bartosz Baran, Szymon Kubiczek, Kacper Maziarz, Piotr Krzywolak, Nikodem Nicieja, Jan Sośniok.

Trener : Rafał Przemyk

 

Aktualne wyniki i tabela na :

https://www.laczynaspilka.pl/rozgrywki/nizsze-ligi-juniorzy,30148.html?round=0#

Obraz może zawierać: 5 osób, ludzie stoją, drzewo, na zewnątrz i przyroda

DRUŻYNY MECZE PUNKTY WYGRANE REMIS PORAŻKA BRAMKI